To, co się wydarzyło na Sołaczu w czwartek 29 maja jako efekt imprez organizowanych na Golęcinie, powinno dać wszystkim do myślenia.

Miasto Poznań przez kilkanaście lat nie stworzyło planu na zagospodarowanie Golęcina, nie ma wizji, jak wszechstronnie (nie tylko dla sportu kwalifikowanego) wykorzystać unikalny potencjał tego terenu, a teraz okazało się, że brakuje również społecznej odpowiedzialności w bieżącym zarządzaniu.





